Polskie prawo to dziwne prawo. Teoretycznie nie wolno wysyłać faktur drogą elektroniczną, bo nie są ważne. Trzeba listem wydrukowany oryginał (no chyba, że ktoś korzysta z podpisu elektronicznego, to ma elektroniczne FV). Tylko dowodem dla US, że faktura jest oryginalna co jest? Koperta ze znaczkiem, której nie musimy przechowywać? Czy może odpowiednio pozginana kartka papieru (że niby była w kopercie)? A może podpis wystawiającego (który już od dawna nie jest obowiązkowy)?
W maju 2010 roku NSA orzekł, że faktura wysłana emailem jest legalna, niestety chwilę później Ministerstwo Finansów zakwestionowało ten wyrok i zrobił się mały pat. To nic, że większość przedsiębiorców, inne resorty (m.in. Ministerstwo Gospodarki) są za legalizacją faktur w pliku.
W Ministerstwie Finansów pracują przecież ludzie. I to konkretne osoby odpowiadają za konkretne decyzje. Chciałbym, żeby ta konkretna osoba w MF pojawiła się publicznie i jasno określiła, że to ona bierze odpowiedzialność za kilkaset milionów złotych kosztów, które polskie firmy co roku ponoszą w związku z chorym prawem.
Pojawiła się już inicjatywa przedsiębiorców. Jest www i strona na facebooku – zapraszam do przyłączenia się do akcji:

W grupie siła – mam nadzieję, że i tym razem zadziała. A może tak jak górnicy powinniśmy iść pod ministerstwo i zacząć rzucać kamieniami?
(na wstępie zaznaczę, że artykuł jest niesponsorowany, pisany z inicjatywy mojej, ale zawiera link do programu partnerskiego narzędzia, z którego korzystam – jeśli klikniecie i skorzystacie z aplikacji, to dzięki temu ja będę płacił mniej za użytkowanie)
Od jakiegoś czasu szukałem narzędzia do fakturowania, trzymania magazynu (prowadzę również działalność handlową) i rozliczania swoich księgowych papierków. Na rynku jest cała masa oprogramowania do prowadzenia firmy, jednak trzeba to instalować, a przy korzystaniu z 2-3 komputerów z różnymi systemami operacyjnymi (linux i windows) płynna działalność, przy zachowaniu rozsądnych inwestycji na to jest po prostu niemożliwa.

Zacząłem szukać czegoś online – nawet napisałem post: http://auditlog.pl/system-sprzedazy-online.html. Aż przypomniałem sobie, że właśnie przy okazji pisania tego poprzedniego postu trafiłem na serwis wfirma.pl, gdzie jest takie narzędzie. Zalogowałem się ponownie i pobawiłem kilka minut. W zasadzie system zawiera wszystkie założenia, o które mi chodziło. Są faktury, magazyn, rozliczanie płatności, a w najwyższym abonamencie można się pokusić o zrezygnowanie z usług zewnętrznej księgowości.
Prowadzę swoje papierki na w/w systemie już od miesiąca – jestem zadowolony. Dostęp mam tam, gdzie internet, generuję PDFy, które mogę wydrukować u klienta lub przesłać mu mailem. No i mogę polecić z czystym sumieniem.
A może znacie jakieś inne systemy mające podobną funkcjonalność?
Jest http://www.isof.pl/cennik.hdb – niestety porównywalna funkcjonalność droższa.
Po ogłoszeniu wyników z ostatniego naboru dla działania POIG 8.1 w roku 2009 duża grupa przedsiębiorców, którzy dostali negatywne oceny złożyła protesty do PARPu. Większość otrzymała mimo wszystko negatywne odpowiedzi i skierowała odwołania do MSWiA licząc, że resort potraktuje ich poważniej. Niestety w ciągu ostatnich kilku dni dostałem kilka sygnałów, że nie dzieje się dobrze. Odwołania praktycznie w 100% zostały oddalone. Najgorsze jest jednak to, że urzędnicy ministerstwa używali dokładnie tych samych argumentów co PARP. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że odwołania przynosiły wiele wyjaśnień, do których urzędnicy wcale się nie odnosili i ich wyjaśnienia czasem sprawiały wrażenie, jakby ich nie czytali. Pomijanie meritum odwołania jest tutaj najlepszym przykładem.
Jeśli spotkaliście się z podobnym działaniem, to piszcie. W pierwszej kolejności spróbujemy zainteresować prasę.
Agencja Reklamowa MIDEA ogłosiła kilka dni temu ciekawy konkurs na ciekawy „Elevator pitch” przy pomocy prostego LUBIĘ TO na Facebooku. Nagrodą jest Identyfikacja Wizualna firmy, która zgłasza swój Elevator pitch, zaś rola sędziów została powierzona użytkownikom serwisu społecznościowego. Wygra ten projekt, który będzie miał najwięcej głosów LUBIĘ TO przy swoim wpisie na tablicy Agencji MIDEA.
Ponieważ sam od bardzo długiego czasu borykam się z brakiem takiej identyfikacji, to postanowiłem wziąć udział w konkursie. Konkurs trwa do północy 26 marca 2010 roku..
Bardzo rzadko mi się to zdarza, ale tym razem chciałbym Was wszystkich prosić o pomoc. Wystarczy zalogować się na swoje konto na Facebooku – wejść na mój wpis na tablicy MIDEA i kliknąć LUBIĘ TO. Oczywiście przy okazji wszelkie komentarze mile widziane.
Zapraszam wszystkich do kliknięcia i z góry dziękuję. A użytkownikom blipa dodatkowo #dziekizawczoraj:)
Link do mojego wpisu: mój Elevator pitch
link do FanPage: Agencja Reklamowa MIDEA – polecam dołączyć – ciekawie piszą:)
link do konkursu: Elevator pitch
W zasadzie to głupota, ale jakże irytująca. Sporadycznie, ale zdarza mi się coś kupować w sklepach sieci ŻABKA. Niestety notorycznie są problemy z płatnościami kartą. Jak nie za mała kwota (za każdym razem inna – ostatnio nawet 20pln było zbyt małą wartością), to znowu niedziałający terminal, albo problemy z połączeniem (czyżby „niechcący” wypięty kabel od modemu?).
Niedaleko domu w Warszawie – na skrzyżowaniu ulic Rudnickiego i Kochanowskiego przez niecałe półtora roku tylko raz udało mi się zapłacić kartą (przy wizytach raz na 2-3 tygodnie). Ten jeden raz działający chyba był przypadkiem – wyjątkiem. Pewnie punkt miał jakąś kontrolę zleconą dla całej sieci.
Rozumiem, że te 3% prowizji dla operatora kart płatniczych to sieci Żabka zdecydowanie strategiczna opłata – nie ma co ukrywać, że sieć za to, że ma długo otwarte sklepu narzuca odpowiednio wysokie ceny.
Spytałem na Blipie czy inni też tak mają i:


zapomniałbym: http://www2.zabka.pl/pl/uslugi/patnoci-kart.html :)
Tym razem do posłuchania krótki poradnik o dotacjach 8.1 POIG (ale i nie tylko) zrealizowany razem z Polskim Radiem Szczecin i Jarkiem Daleckim - autorem programu Trącić Myszką (poświęconym zagadnieniom branży komputerowej/IT). (nagranie zarejestrowano na początku marca 2010r.)

Podcast (mp3 pod linkiem): Rady jak otrzymać pieniądze z Unii Europejskiej
Przyglądając się całej tej wojnie, którą prowadzą Beneficjenci (niedoszli) z PARPem oraz nazwom niektórych firm składających wnioski na działanie 8.1 POIG przypomniała mi się opowiastka (bo jakby tak popatrzeć na te listy, to zdarzają się projekty identyczne, nazwane tylko trochę inaczej):
Pewna firma miała za zadanie napisać ofertę na usługi dla centrali Ruchu (to ci od sieci kiosków). Przetarg publiczny, mnóstwo załączników, trzeba było opisać dokładnie oferowane rozwiązanie itp. Ludzie piszący ofertę stwierdzili, że opisywana problematyka podobna jest do tego, co niedawno oferowali w pewnym banku. Zrobili więc zgrabne CTRL_C, CTRL_V i dla pewności jeszcze pozamieniali za pomocą CTRL_F wszystkie słowa „bank” na „Ruch”. Nieco się zdziwili gdy po otwarciu ofert, przewodniczący komisji zapytał: „panowie, czy możecie wyjaśnić co to są Ruchomaty?” (znalezione gdzieś w sieci)
Oczywiście większość w/w firm będzie chciała prowadzić swój biznes z nastawieniem na sensowność realizacji i chęć osiągnięcia zysku – ale czy wszyscy? Ciekawe ile projektów, pomysłów będzie chciało udostępniać te same usługi? Powstaną dziesiątki, jeśli nie setki serwisów, które będą miały za zadanie wyciągnąć z rynku każdy po minimum milion złotych (przecież wszystkie projekty z działania 8.1 POIG mają być rentowne). Oczywiście większość to abonamenty, mikropłatności, etc. Jakoś ciężko mi sobie wyobrazić, żeby znalazło się tyle nisz do zagospodarowania. Choć są takie, które…
Ponieważ jestem posiadaczem domeny lapowka.pl, a przy okazji chciałbym skorzystać z dotacji, to przyszedł mi iście szatański pomysł. NIEZAGOSPODAROWANA NISZA!!! Może powinienem napisać projekt z Łapówkomatami – system ułatwiający przekazanie urzędnikom w różnych urzędach przekazywania drobnych kwot „za załatwienie spraw”. Może, gdyby wniosek był dobrze napisany, to otrzymałbym też kilkaset tysięcy złotych na jego realizację. Byłby przecież INNOWACYJNY w skali światowej – nie istnieje taki elektroniczny system przecież:).
A jakby taki system wprowadzić na rynki niektórych krajów rozwijających się? To dopiero biznes!
Już zaczynam poszukiwania współpracowników! Też chcę dotację dla siebie!:)